W najbliższym czasie zarejestrujemy nowe koło naukowe na Uniwersytecie Warszawskim “Loża Wschodu i Afryki” (LoWiA), które stanie się wydawcą Pisma. Tymczasem o “Lożę” dbają takie koła:
IKN Globalnego Południa
„Moje akceptujące spojrzenie na planetę nie ma nic wspólnego z optymizmem, ma raczej coś z patriotyzmu. To kwestia pierwotnej lojalności. Świat nie jest wynajętym w Brighton mieszkaniem, które opuszczamy, gdyż jest nędzne. Jest twierdzą naszej rodziny z flagą powiewającą na wieżyczce, a im nędzniej się w niej żyje, tym bardziej stanowczo winniśmy w niej trwać” – pisał Gilbert K. Chesterton w eseju Pod sztandarem świata.
Niezły patos, prawda? Nie mniej patetycznie brzmi „Trzeci Świat” czy „Globalne Południe”. Interdyscyplinarne Koło Naukowe Globalnego Południa brzmi jeszcze wznioślej i jakoś tak ogólnie. Wojciech Giełżyński pisał kiedyś: Trzeci Świat – dwie trzecie świata. Azja, Afryka i Ameryka Łacińska w jednym worku? Czy to uczciwe? Ale zaraz… jakie południe? A Australia i Nowa Zelandia? Północ na południu! Kim Dżong Il? Południe na północy i to z wielkiej litery! Pomylenie z poplątaniem. Pewnie jakiś publicysta narąbał się i wymyślił Wielki Podział. To takie łatwe i wygodne. Od razu wszystko staje się jasne!
IKN Globalnego Południa UW to wydawca pierwszego numeru „Loży Wschodu”. Nazywamy się dziwacznie, ale jesteśmy całkiem normalni. Organizujemy spotkania i konferencje naukowe, a na koncie mamy debaty o voodoo i „Kupno żony za wielbłąda”. Rozmawiamy o mikrofinansach, feministkach w Gruzji i koszykówce w Chinach. Dołącz do nas!
Islamiści z Loży
Interdyscyplinarne Koło Naukowe Kontekstów Islamu to trzon redakcji „Loży”. Koło działa przy Katedrze Arabistyki i Islamistyki Uniwersytetu Warszawskiego i ma na koncie kilka dziwnych spotkań dyskusyjnych. Islamiści rozmawiają o feministkach w Turcji i adopcji po muzułmańsku (to jest chyba nazwa pusta). Członkowie Koła stworzyli pionierski nurt badawczy w życiu i twórczości Muqtady As-Sadra jako czołowego fana Atari.
Ujawniamy depesze Wikileaks, wróżymy z rewolucji jemeńskiej i promujemy własność Wszechmogącego. Specyficzny odłam Koła koncentruje się na islamie w Afryce i ogarnia takie rzeczy jak krwawy kabaka i jego kivanga, czyli islam po bugandyjsku. Krucjaty to nasza mocna strona, ale idziemy z duchem czasu i dzielnie poznajemy Queer Islam. Brzmi tajemniczo? Dołącz do nas i wnieś swój kontekst!
